WYDARZENIA ORGANIZATORZY WYDAWNICTWA GALERIA KONTAKT

patroni medialni:


Pierwsza dyskusja budżetowa

fragment książki Władysława Grabskiego ''Dwa lata pracy u podstaw państwowości naszej''

fragment rozdziału VIII. Pierwsza dyskusja budżetowa

(...) Reforma walutowa nie tylko wpłynęła dobroczynnie na ruch cen i spadek drożyzny, ale jednocześnie nie wpłynęła ona na razie bynajmniej ujemnie na stopień zatrudnienia ludności pracą. Bezrobocie, które w marcu wynosiło 111 000 osób, wyrażało się w maju i czerwcu cytrą 95, i 98 000. Wiadomo, że w Niemczech reforma walutowa wywołała szalony wzrost bezrobocia.

Tak wydatnie korzystne wyniki reformy walutowej były wprost zdumiewające, gdyż podobnych nie znaliśmy w innych krajach, które o własnej chciały iść sile.

Bardzo wiele osób jest tego mniemania, że miałem taki okres rządów, w którym byłem niezmiernie potężny i w którym mogłem dużo dobrego zrobić, nie skorzystałem jednak z tego, co mi jako winę moją przypisują. Takim okresem, zdawałoby się, powinien był być maj i czerwiec 1924 r., a jednak czerwcowe debaty w Sejmie nad budżetem wykazały, że nurtują w nim złośliwe pod moim adresem tendencje. Znany ze swoich późniejszych ataków na mnie poseł Byrka nie trzymał się w rezerwie już w czerwcu 1924 i w dniu 24 czerwca w Sejmie wypowiedział mowę z powodu budżetu Ministerstwa Skarbu, w której w momencie gdy bezrobotnych było tylko 98 000, rzucił zdanie: ''Jesteśmy w stadium przesilenia gospodarczego tak ostrego, jakiego Polska dotychczas nie przechodziła. Mnóstwo bezrobotnych''. Muszę dodać, że podczas gdy w maju i czerwcu 1924 roku mieliśmy bezrobotnych poniżej 100 tysięcy, to w 1923 od marca do maja mieliśmy powyżej 100 tysięcy, a w 1922 roku od stycznia do marca powyżej 200 tysięcy. Ze wszystkich trzech lat 1922, 23 i 24 w tym ostatnim w maju i czerwcu była najmniejsza liczba bezrobotnych, a pomimo to w Sejmie rozdzierano już szaty nad klęską, jakiej ''Polska nie przechodziła''.

Rozumie się, że to przemówienie nie miało szczególnego powodzenia, jednak dowodziło nastrojów nadzwyczaj nieprzyjaznych, jeżeli do takiej mogły doprowadzać przesady. Nie poprzestał zresztą ten poseł na tym, ale zrobił dalszy krok w swojej napastliwości, zarzucając: ''jest grupa osób, która duże korzyści materialne ciągnie, kumulując rozmaite posady rządowe, nawet z pogardą dla przepisów ustawowych''.

Przy tym ustępie powołał się poseł Byrka na posła Rozmaryna, a w protokole zaznaczono głos posła Dubanowicza ,,słuchajcie''. A w dalszych wywodach okazało się, że ta grupa osób to jeden prof. Rybarski, a dwie korzyści to pensja jego profesorska oraz wynagrodzenie członka Rady Banku Polskiego. Nawoływanie do słuchania takich przesadnych i bezzasadnych aluzji świadczyło, że w Sejmie powstały fermenty wrogie wobec rządu, gotowe podkopywać się pod jego mozolną i pełną odpowiedzialności pracę.

Poza tym jednym zgrzytem głosu posła Byrki inne przemówienia w czerwcu 1924 podczas dyskusji budżetowej nie były zasadniczo nieprzychylne, choć prawie w każdym głosie czuć było zastrzeżenia i ogólne rozważania krytyczne. W tonie więcej krytycznym niż popierającym była wypowiedziana mowa posła Głąbińskiego. Thugutt, stwierdziwszy, ''że dobrze się zasłużyłem Ojczyźnie'', podkreślał jednak silnie krytyczny stan wsi. Na temat upośledzenia wsi mówiło wielu posłów. Nutę największego uznania pod moim adresem wniósł poseł Chądzyński. Wyrażał się: ''dokonał wielkiego dzieła (...), uratował markę polską przed ostatnią katastrofą utraty wszelkiej wartości (...). Zaprzestanie polityki inflacji, wstrzymanie wzrostu drożyzny i ustalenie cen na towary, zrównoważenie dochodów i wydatków państwowych, stworzenie nowego pieniądza o stałej wartości, wszystko to Polska zawdzięcza wielkim zdolnościom swojego ministra, jego nieskazitelnemu charakterowi, jego nieugiętej woli i jego wierze w swój naród''.

Z innych przemówień jeszcze jeden tylko Zdziechowski, generalny referent, wypowiedział się nieco przychylniej pod moim adresem: ,,Dla pokonania trudności, które stały przed Polską na początku 1924 r., trzeba było tej niestrudzonej pracowitości, tej zdecydowanej woli, tej głębokiej wiedzy i intuicji, które posiada pan minister Grabski''. Jako referent budżetu Zdziechowski przyznał, że ''w ciągu ostatnich 4 miesięcy równowaga budżetu istotnie została osiągnięta''. Na ogół przemówienie Zdziechowskiego było całkowitym poparciem udzielonym mojej polityce. Zrobił on tylko zastrzeżenia, że obciążenie podatkowe płatników jest nadmierne. Jako tezę przedstawił dążenie do obniżenia kosztów produkcji w przemyśle, a w rolnictwie postawił jako cel: ''stopniowe powiększenie cen produktów rolnych przez stopniowe zwalnianie eksportu''. Była to właśnie ta polityka gospodarcza, którą ja prowadziłem. Największym przedmiotem zarzutów wyrażanych w dyskusji budżetowej był temat niezadowolenia i mniemanego pokrzywdzenia wsi, który w demagogiczny sposób nieustannie był podnoszony. Do tego tematu przejdę w osobnym rozdziale, gdy będę mówił o programie gospodarczym rządu. (...)

Seminarium w Rzeszowie
21 stycznia 2005 r. w Wyższej Szkole Informatyki i...


Uroczystości w Kutnie
Dnia 17 grudnia 2004 roku, podczas uroczystości z okazji...


Konferencja naukowa na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim
Konferencję organizuje Instytut Historii oraz Instytut Socjologii K.U.L.


Uroczysta msza święta w katedrze i odsłonięcie tablicy pamiątkowej
11 listopada 2004 r. o godz. 10.00 w Bazylice...


Konferencja na Uniwersytecie Wrocławskim
Dnia 5 listpada 2004 roku odbędzie się na Uniwersytecie...


Stronę
prowadzi i redaguje
WSIiZ w Rzeszowie