|
|
Objęcie przeze mnie władzy pod hasłem natychmiastowej reformy walutowej
fragment książki Władysława Grabskiego ''Dwa lata pracy u podstaw państwowości naszej'' fragment Rozdziału III. Objęcie przeze mnie władzy pod hasłem natychmiastowej reformy walutowej
(...) Dla mnie było rzeczą jasną, że drogą dobrowolnych środków z tak trudną sytuacją jak ta, w jakiej się w końcu 1923 roku znajdowaliśmy, sobie nie poradzimy. Zdawałem sobie jasno sprawę z tego, że w końcu 1923 roku, a nie później niż w początkach 1924 powinna wpłynąć poważna rata zaliczki obowiązkowej na podatek majątkowy, którego rata normalna nie mogła być obliczona wcześniej jak na połowę 1924 r. Czekać aż do połowy tego roku było za późno, zadowalać się dobrowolnymi zaliczkami albo też zaliczkami tak małymi jak te, które były rozpisane przez Kucharskiego na koniec 1923 roku, było to łudzić samego siebie. Na decyzję jednak, która by spadła natychmiastowo pełnym ciężarem na tak zwane klasy posiadające, rząd Witosa zdobyć się nie potrafił. Uchwalił ten rząd co prawda ustawę o podatku majątkowym, którą ja wniosłem, i podniósł on nawet wysokość tego podatku, ale zrobił on to w przystępie dużego oszołomienia. Rachowano przy tym, że podatku nie trzeba będzie płacić gotówką, a tylko listami, co do których łudzono się, że staną się tak samo bieżącym papierem wymiennym jak przed wojną. Gdy po uchwaleniu podatku majątkowego sfery różne zaczęły wyliczać, co to może na każdego wypaść, powstał popłoch i zaniepokojenie. Liczono na to, że to się jakoś odwlecze i odmieni. Pomimo że uchwalono podatek na trzy lata w wysokości jednego miliarda złotych, ale o tym, by dać w ciągu pierwszego półrocza 160 milionów, nie myślano wcale. A dla mnie było jasne, że bez tego nie da się sytuacji opanować. Chwiejność rządu Witosa i brak jego decyzji, by zażądać potrzebnych i istotnych ofiar dla opanowania spadku marki, spowodowały to, że rząd ten ustąpić musiał. Rząd ten został obalony nie skutkiem tego, co jego dymisję bezpośrednio wywołało, to jest nie skutkiem odstąpienia grupy posła Bryla4. Istotną przyczyną upadku rządu Witosa (z drugich jego rządów) był katastrofalny stan kraju, wywołany hiperinflacją. Do jakiego stopnia stan ten był groźny dla państwa, uwidoczniły to wypadki krakowskie. W atmosferze ostrych tarć o podkładzie socjalnym sytuacja rządu opartego o prawicę narażała państwo na dalsze wstrząśnienia. Rządy lewicowe byłyby wówczas również dla państwa nieodpowiednie wobec tego, że nosiłyby charakter ustępstw władzy wobec odruchów z dołu idących, mających niebezpieczny dla państwa charakter. Gdy dla ratowania nawy państwowej koniecznościami stają się ofiary materialne klas posiadających, sytuacja staje się bardzo drażliwa. Ofiar tych dopominają się partie lewicowe. Ale partie te wzbudzają taki lęk wśród sfer posiadających, że o ile one dochodzą do władzy, to sfery te kryją swoje pieniądze i bronią się przed wszelkim ich uszczerbkiem tak, że rządom lewicowym trudno jest zwykle taką sytuację opanować. Rządy prawicowe mogą łatwiej sprostać zadaniu, ale muszą stawać na wysokim poziomie, mieć liderów o dużej skali, a nie takich jak ci, których wtedy prawica na czoło wysuwała. Witos, Korfanty, Kucharski nie byli to ludzie stojący na wysokości zadania. Musiał przeto powstać rząd bezpartyjny zdecydowany na przeprowadzenie reformy walutowej i użycie w tym celu wszystkich rozporządzalnych środków naszego społeczeństwa i dający jednocześnie gwarancję, że uchroni nawę państwową od wstrząśnień społecznych i politycznych. Zadanie takie przypadło mnie w udziale. |
||||
| © 2004 www. |
|||||